Click here to send us your inquires or call (852) 36130518

[ECHO �LONSKA]  [FORUM]  [SERVIS]  [�LONSK]  [RUCH AUTONOMII �L�SKA]

« IMPRESSUM

KONTAKT

post@EchoSlonska.com

4_02/2002

ECHO �LONSKA

« nazot do rubriki Z Archiwum


G�rno�l�zak, z dn. 18 maja 1921 roku

Lloyd George o G�rnym �l�sku

Odmawia on Polsce prawa do G�rnego �l�ska. - Powiada, �e ludno�� polska przyby�a stosunkowo niedawno na G�rny �l�sk.

Londyn, 16 maja
Na pi�tkowym posiedzeniu Izby gmin wyg�osi� Lloyd George d�u�sz� mow�, po�wi�con� sprawie g�rno�l�skiej. Agencya Havasa og�osi�a nast�puj�cy komunikat z tego posiedzenia:

Lloyd George odpowiadaj�c w izbie gmin na zapytanie w sprawie G. �l�ska, o�wiadczy�, �e G. �l�sk od wiek�w nie jest polski i �e nie mo�na cofa� si� o 600 lat wstecz, a wi�c z punktu widzenia historycznego Polska nie ma prawa do �l�ska. Jedyn� podstaw� jej ��dania jest okoliczno��, �e w tym kraju jest liczna ludno�� polska, kt�ra przyby�a stosunkowo niedawno, aby pracowa� w kopalniach. Lloyd George przypomina nast�pnie traktat wersalski i rezultaty plebiscytu. O�wiadcza, �e zdaniem komisarza angielskiego i w�oskiego nale�y da� Polsce okr�gi, w kt�rych ludno�� jest w przyt�aczaj�cej wi�kszo�ci polsk�, a Niemcom okr�gi, w kt�rych wi�kszo�� jest niemieck�. Punkt widzenia komisarza francuskiego jest odmienny. Alianci mieli rozpatrywa� jego raport, lecz niestety przyby� on za p�no na konferency� londy�sk�. Obecnie Polska postawi�a aliant�w przed faktem dokonanym, co stanowi obraz� traktatu wersalskiego.

Nast�pnie Lloyd George o�wiadczy�, �e chce m�wi� otwarcie i jasno. „Jakiekolwiek by�yby - m�wi� Lloyd George - nasze uprzedzenia lub nasze upodobania, uznamy sprawiedliwo��. Musimy �ci�le stosowa� si� do traktatu, kt�ry podpisali�my. Traktat ten stanowi kart� wolno�ci Polski, kt�ra jest opart� na traktacie. Dzisiaj, gdy Niemcy dzi�ki staraniom sojusznik�w s� rozbrojone i bezsilne, Polacy o�wiadczyli, �e wbrew traktowi podejm� walk� o G�rny �l�sk.

Korfanty o�wiadczy�, �e Polacy na G�rnym �l�sku raczej umr�, a nie ust�pi�. Gdyby Polacy �ywili podobne przekonania w epoce walki o wolno�� Polski, op�akiwanoby mniejsze straty w ludziach po stronie francuskiej, angielskiej i w�oskiej. Polacy jednak zaj�li takie stanowisko wtedy, gdy Niemcy zostali rozbrojeni i bezsilni. Rz�d polski odrzuci� wszelk� odpowiedzialno�� i musimy przyj�� to o�wiadczenie polskiego rz�du jako wyraz jego zapatrywania, ale wypadki tego rodzaju zdarzaj� si� zbyt cz�sto. Gdy chodzi�o o uregulowanie sprawy litewskiej, w kt�rej bra�y udzia� Francya, W�ochy i Stany Zjednoczone, regularne wojska polskie zaj�y Wilno wbrew woli sojusznik�w; gdy� za��dano od Polski wycofania wojsk, rz�d polski nie przyj�� odpowiedzialno�ci.

Przemycanie broni pochodz�cej z Polski, oraz przekraczanie przez oficer�w granicy, czyni bardzo trudnem uznanie zrzucenia z siebie odpowiedzialno�ci z co� innego, jak tylko za puste s�owa. Przypomnijcie sobie, panowie, �e gdy D’Annunzio zaj�� Rjek� wbrew woli rz�du w�oskiego, nar�d w�oski, kt�rego honor by� zaanga�owany w tej sprawie, zmusi� D’Annunzia do opuszczenia Rjeki. Oto pi�kny przyk�ad, kt�ry mo�emy poleci� Polsce do na�ladowania.

Ze wzgl�d�w, kt�rych chyba nie potrzebujemy wy�uszcza�, nie wypowiadamy na razie naszego zdania co do wywod�w Lloyd Georg’a. Zaznaczamy tylko, �e Lloyd George stan�� w mowie tej stanowczo po stronie Niemiec, oraz, �e mowa jego wywo�a�a w ko�ach politycznych, nam Polakom przychylnych, wra�enie nies�ychanie przykre.

przys�a�:

Piotr Kalinowski


 

 


« zur�ck zur Rubrik Z Archiwum

[ AKTUELL ]  [ POLITIK ]  [ EKO-NOMIA ]  [ HISTORIA ]  [ Z ARCHIWUM ]  [ KULTUR ]  [ PUBLIKACJE ]  [ MINIATURY ]  [ VITA ]
[ REAKCJE ]  [ DEBATA ]  [ Z FORUM ]  [ INFORMACJE ]  [ HUMOR ]  [ INDEX ]  [ FORMAT-A4 ]  [ ARCHIV-2001 ]  [ SUCHEN ]