Click here to send us your inquires or call (852) 36130518

[ECHO �LONSKA]  [FORUM]  [SERVIS]  [�LONSK]  [RUCH AUTONOMII �L�SKA]

« IMPRESSUM

KONTAKT

post@EchoSlonska.com

6_05/2002

ECHO �LONSKA

« nazot do rubriki Publikacje


To G�rny �l�sk

w "G�rny �l�sk w barwach czasu", czyli 
w "OBERSCHLESIEN - ANDERS"

  • Odnale�� pi�kno w codzienno�ci.

  • Utrwali� przemijaj�cy czas.

  • Odda� za pomoc� materii lub s�owa co� co niepoj�te.

  • Dostrzec pie�� we wszystkich rzeczach.

  • Udowodni�, �e pi�kno istnieje, �e kszta�tem jest mi�o��...

Takich wielkich, niemo�liwych rzeczy mo�e dokona� tylko cz�owiek o duszy artysty. Arty�ci, kt�rzy prezentowani s� w ksi��ce-albumie „G�rny �l�sk w barwach czasu”, czyli w "OBERSCHLESIEN - ANDERS' dokonali owych rzeczy niemo�liwych. Ich tw�rczo�� wydoby�a pi�kno ziemi, o kt�rej my�li si�, �e jest brzydka i nieciekawa.

Album zawiera 120 akwarel �l�skiego malarza Alfonsa Wieczorka, kt�ry delikatnie iniepowtarzalnie maluje �l�skie i beskidzkie pejza�e. Akwarele Wieczorka pe�ne liryzmu i prostoty,uwieczni�y �l�skie zabytki, utrwli�y krajobrazy, kt�rych ju� niekiedy nie ma.To tw�rczo�� pe�na nadziei, wiary i t�sknoty...

Obok obraz�w znajduj� si� fragmenty wierszy tw�rc�w ze �l�skiem zwi�zanych.Ten liryczny komentarz, kt�ry stanowi uzype�nienie akwarel, jest jednocze�nie dowodem r�norodno�ci �l�skiej kultury, poniewa� cytowani s� poeci i pisarze tworz�cy po polsku, niemiecku i czesku.

Przed Pa�stwem �l�sk w poezji i w malarstwie. Zapraszam wi�c do obejrzenia albumu, do osobistej kontemplacji, do wspomnie�...

Obrazy Alfonsa Wieczorka wisz� w wielu �l�skich domach, poniewa� artysta cz�sto je darowywa� swoim znajomym. Jego obrazy przywo�uj� wspomnienia lat dziecinnych, s� przekazywane m�odym pokoleniom w podarunku. Ciekawe jest to, �e je�eli w domu wisi "Wieczorek" wszyscy domownicy bardzo si� do niego przywi�zuj� i nikt tych akwarelek nie �ci�ga ze �ciany (nawet m�ode pokolenie).

Alfons Wieczorek przekazuj�c swego czasu pi�kny zimowy pejza� do��czy� taki kr�tkikomentarz:

U nas jest pi�kna zima, na ziemi le�y wysoki bia�y �nieg, jest mro�no i �wieci s�o�ce
- to jest istny cud Bo�y. Na taki w�a�nie �wiat nauczy� mnie B�g spogl�da�
- i taki nauczy� mnie malowa�.

Prosto, zwyczajnie i dlatego pi�knie, tak jak proste i zwyczajne i pi�kna s� akwarelki Alfonsa Wieczorka."

�l�skie okruchy

Historia

�l�sk, kraina po�o�ona w dorzeczu g�rnej i �rodkowej Odry przechodzi�a w ci�gu stuleci

r�ne koleje losu, kilkakrotnie zmieniaj�c przynale�no�� pa�stwow�.

W czasach po w�dr�wkach lud�w (West-Goci, Germanie) �y�o tu plemi� Sl�an i od nich te� wzi�a nazw� ta kraina. Ostatnim ludem w�druj�cym (i wojuj�cym) byli s�owianie ze Wschodu. Mieszali si� z sob�, (tak samo jak to do dzi� robi�).Potem przybywali tu od VIII wieku:Morawianie, Czesi, Polacy, Austriacy, Niemcy i W�grzy.

Do XIV w. �l�sk by� jedn� z g��wnych dzielnic pa�stwa Piast�w.W wiekach :XIV-XVI stanowi� cz�� Kr�lestwa Czeskiego. Od 1526 by� prowincj� monarchii Habsburg�w austriackich, a po wojnach �l�skich (1740-42 i 1744-45) sta� si� prowincj� prusk�, wchodz�c nast�pnie w sk�ad cesarstwa i Rzeszy niemieckiej. Po roku 1922 cz�� G�rnego �l�ska znalaz�a si� w obr�bie Polski a po drugiej wojnie ca�y Sl�sk.

 Oberschlesien ist nicht irgendein Winkel am Rande der Geschichte.
Unsere eigene Not hat uns anders gelehrt. Mitte zu sein ist niemals leicht .
Aber es mag das oberschlesische Selbstbewu�tsein st�rken .
Richard Pawelitzki

�l�zacy

Zmienne dzieje ziemi �l�skiej, naturalne jej bogactwa, pi�kno urozmaiconej przyrody - to wszystko przyczyni�o si� do wytworzenia specyficznych sposob�w zachowania si� ludzi, kt�rzy t� ziemi� zamieszkali.

Narodowo�ci te musia�y doj�� do porozumienia, cz�sto kosztem r�nych kompromis�w i wyrzecze�. �l�zacy przez ca�e stulecia w�adali dwoma j�zykami. Zdarza�y si� i tragiczne w skutkach konflikty (bez nich niestety nie ma �ycia ludzkiego).

Niemniej mi�dzynarodowa orientacja �l�ska, tworz�ca na tej ziemi krain� od wiek�w bogat�, pokazuje dzisiejszej Europie jak mo�na spokojnie i powoli t� ludno�ci� budowa� lepsze jutro.

Jako przyk�ad wsp�pracy niech pos�u�y umowa o partnerstwie i wsp�pracy mi�dzy Biskupstwem

w Essen i Arcybiskupstwem katowickim. Umow� podpisali: Biskup Hubert Luthe i Arcybiskup Damian Zimo�.

W przedmowie powiedziano:

  • " II Sob�r Watyka�ski postanawia w Konstytucji dogmatycznej o Ko�ciele, �e biskupi popieraj�

  • wszelk� aktywno��, kt�ra wsp�ln� jest ca�emu Ko�cio�owi, aby wiara i �wiat�o pe�ne prawdy

  • zaja�nia�o wszystkim ludziom. To wsp�lne zadanie sk�ania nas do wsp�pracy ponad granicami

  • narodowymi i pa�stwowymi.

  • By�o wol� naszych zmar�ych poprzednik�w Franciszka Kardyna�a Hengsbacha w Essen i Biskupa

  • Herberta Bednorza w Katowicach, aby zosta�a osi�gni�ta �ci�lejsza wsp�praca mi�dzy

  • Diecezjami Essen i Katowice. Okazj� do tego s� podobie�stwa w strukturach spo�eczno-

  • kulturowych i gospodarczych obu Diecezji."

Ka�dy nowy w�adca, kt�ry na �l�sk przybywa� sprowadza� now� religi� .Za ka�dym razem wprowadzano nowe obyczaje, now� kultur�, sprowadzali si� nowi ludzie. Tak wi�c ka�de pokolenie �l�zak�w mia�o swoich "goroli", bo tak ich tu nazywaj�.

Szczeg�lny nap�yw ludzi nast�pi� w okresie szybkiego rozwoju przemys�u, w okresie powstawania pierwszych kopalnii, czyli przed 250 laty.

Konieczno�� c�g�ej obrony rodzimej kultury przed naporem ludzi z zewn�trz, wytworzy�a w genach �l�zak�w "cia�a odporno�ciowe". One to spowodowa�y, �e ludzie tej DOMOWINY s� twardzi, odporni na Przeciwno�ci, nie lubi�cy ujawnia� uczu�, s� ma�omowni; ale bardzo religijni i kochaj�cy �ycie rodzinne.

Du�ym dramatem �l�zak�w jest fakt, i� wielu ludzi z zewnatrz nie potrafi zrozumie� skomplikowanej sytuacji tej ziemi, sytuacji kszta�towanej setki lat. S�yszy si� niekiedy bardzo krzywdz�ce s�dy.

Mimo wielu przeciwno�ci �l�sk zawsze na nowo zakwita�,tak jak to czytamy w wierszu J�zefa von Eichendorff:

"wo er neuen Bluetenkleid,
zu Gottes Lob wird rauschen"

Ko�ci� i Rodzina

"Ora et labora" - "m�dl si� i pracuj" - ta �aci�ska sentancja dobrze pasuje do obrazu Sl�ska. Rodzina, ko�ci� i wiara zawsze by�y traktowane z nale�yt� czci� i powag�, poniewa� by�y to jedne z nielicznych niezmiennych warto�ci na tej ziemi, co wobec zmieniaj�cych si� w�adc�w, zmieniaj�cych urz�dowych oficjalnych j�zyk�w, by�o warto�ci� bezcenn�.

Po tygodniu ci�kiej pracy �l�zak bardzo przestrzega� tego, by niedziela by�a dniem �wi�tym.

Nie wolno by�o wtedy NIC robi� ! A ko�ci� w czasie mszy �w. b�yszcza� od od�wi�tnej odzie�y i kolorowych dziewcz�cych stroj�w. Po mszy �w. rodzina zasiada�a do tradycyjnego �l�skiego obiadu (ros� z nudlami, modro kapusta, rolady i kloski). Te� �adna rodzina nie zaczyna�a posi�ku nie pomodliwszy si� przedtem. �l�zaczki za� wsz�dzie uchodz� za najlepsze �ony - bo bardzo oddane rodzinie .

A praca?...Do dzisiaj rodowitego �l�zaka pozna� po tym, �e potrafi pracowa rzetelnie i to oboj�tnie gdzie go losy by nie rzuci�y . "Szcz�� Bo�e" czyli "Glueck Auf" to obowi�zuj�ce pozdrowienie wszystkich �l�skich g�rnik�w. Pozdrowienie to zwyci�y�o nawet nazistowskie pozdrowienie, kt�remu g�rnicy nigdy si� nie poddali.

Przy okazji warto wspomnie�, �e tak jak przed wiekami tak i dzisiaj wszyscy g�rnicy przed zjazdem pod ziemi� zbieraj� si� w cechowni przed o�tarzem �w Barbary i odmawiaj� kr�tki pacierz. Swi�ta Barbara jest szczeg�lnie czczona na Sl�sku podobnie jak �w. Jadwiga, patronka Sl�ska. Jadwiga urodzona w. 1179, zmar�a 1243, by�a c�rk� Bertolda hr. Diessen-Andechs, tytularnego ksi�cia Meranu i margrabiego Istrii oraz Agnes rodu Wettin�w. By�a �on� piastowskiego ksi�cia Henryka I Brodatego. Kanonizowana w 1267, do dzisiaj uchodzi za symbol pojednania mi�dzy narodami.

Eichendorff

Niepoj�te pi�kno Sl�ska od wiek�w ukazywane by�o przez wielu artyst�w - poet�w, pisarzy, muzyk�w, malarzy, pie�niarzy.Wielu z nich osi�gn�o �wiatow� s�aw� jak na przyk�ad Gerhart Hauptmann, kt�ry otrzyma� literack� nagrod� Nobla, czy romantyczny poeta J�zef von Eichendorff.

 

Schl�ft ein Lied in allen Dingen, die da tr�umen fort und fort, und die Welt hebt an zu singen, triffst du nur das Zauberwort. 
Joseph von Eichendorff

Drzemie pie�� we wszystkich rzeczach, Kt�re marz� wci�� i wci��, I �wiat �piewa� rozpoczyna, Kiedy znajdziesz s�owo klucz. 
t�um: Renata Schumann

JOSEPH VON EICHENDORFF "Wielki niemiecki poeta, urodzony pod Raciborzem, w�r�d �l�skich las�w, kt�ry w swej poezji wyczarowywuje wspania�y romantyczny krajobraz, �piewa o borach i polanach le�nych, o starych zamczyskach sk�panych w blaskach ksi�yca, o sennych �r�d�ach, czy d�wi�ku pocztyliona." Tak pisa� o poecie Marian Szyrocki w "Dziejach literatur europejskich".

Joseph von Eichendorff mo�e by� uznany symbolem �l�skiej domowiny - niemiecki poeta, arystokrata darz�cy sympati� lud �l�ski i lubi�cy jego folklor, zakochany w miejscowym krajobrazie.

Urodzi� si� 10 marca 1788r. w barokowym pa�acu w �ubowicach (ko�o Raciborza).Poeta bardzo dowcipnie opisa� dzie� swoich narodzin i ten kr�tki obrazek jest kapitalnym przyk�adem na to, jak wygl�da�o �ycie dworu arystokratycznego na G�rnym �l�sku. Arystokracja tej ziemi r�ni�a si� od innej przede wszystkim tym, i� �ycie pa�acu i prostego ludu by�o sobie bardzo bliskie.

Do szko�y �redniej Eichendorff chodzi� we Wroc�awiu. Tam sobie umi�owa� sztuk� teatraln� i muzyk� Mozarta. Potem by�y liczne podr�e z bratem po Europie oraz studia prawnicze na niemieckich uniwersytetach.

Niestety rodzina Eichendorff�w utraci�a maj�tek (w latach 1823-1831). Joseph zaczyna wie�� monotonne �ycie pruskiego urz�dnika, cz�sto zmieniaj�c miejsce zamieszkania i stanowiska.

Eichendorff jest niemieckim poet� romantycznym, ale jego tw�rczo�� ma zwi�zki z ludem �l�skim i tego nie mo�na rozdziela�, tak jak nie wolno tw�rczo�ci najwi�kszego polskiego poety romantycznego Adama Mickiewicza pozbawia� element�w litewskich.

Na uporz�dkowanym starym cmentarzu w �ubowicach ods�oni�ty zosta� granitowy pomnik z wykutym epitafium w j�zyku niemieckim, polskim i angielskim:

Moim losem by�a �mier� pod �l�skim niebem
oraz �o�e w zacnej �l�skiej ziemi
Co �ni�em i zamierza�em, wi�za�o mnie zHeimatem
Lecz mnie prowadzi� b�j do �ubowickiego snu
Cierpieniem i b�lem by�o co utraci�em i zyska�em
Je�li t�dy przechodzisz odm�w modlitw�,
aby utrata przemieni�a si� w b�ogos�awie�stwo``

To w�a�nie jest G�rny �l�sk by
Odnale�� pi�kno w codzienno�ci.
Utrwali� przemijaj�cy czas.
Odda� za pomoc� materii lub s�owa co� co niepoj�te.
Dostrzec pie�� we wszystkich rzeczach.
Udowodni�, �e pi�kno istnieje, �e kszta�tem jest mi�o��...


Spostrze�enia ko�cowe

Przedstawione tu spostrze�enia prosz� potraktowa� jedynie jako ZASYGNALIZOWANIE g��bokich PROBLEM�W, przed kt�rymi stoj� rdzenni mieszka�cy �l�ska. Brak dla nich zrozumienia wydaje si� by� powszechny.

Dlatego wszystkich, kt�rzy chocia� troch� zainteresowali si� problemem odsy�am do przebogatej literatury m�wi�cej o �l�sku napisanej po polsku i po niemiecku, jak r�wnie� zapraszam do dyskusji ze Sl�zakami.


List ksi�cia pszczy�skiego

przebywaj�cego obecnie w Niemczech do autora ksi��ki

Szanowny Panie Sczepanek!

Pana pismo z dnia 16 lutego 1995r oraz manuskrypt "G�rny �l�sk w barwach czasu" otrzyma�em za co panu serdecznie dzi�kuj�.

Za udost�pnienie barwnych i bardzo pi�knych akwarel Alfonsa Wieczorka szerokiej publiczno�ci wyra�am panu g��bok� wdzi�czno��. Zar�wno �l�zacy jak i Polacy mieszkaj�cy na �l�sku na r�wni kochaj� t� krain�. �l�zacy przebywaj�cy w Niemczech t�skni� w dalszym ci�gu za swoj� rodzinn� ziemi�, podczas gdy Polak�w jeszcze dzisiaj ogarnia uczucie niepewno�ci co do ich przysz�o�ci.

Cierpienia obu narod�w zw�aszcza po zako�czeniu II wojny �wiatowej nadal k�ad� si� cieniem na wzajemne stosunki. Fakt ten zrozumia�y jest dla ka�dego. Mam nadziej�, �e �l�sk nie zostanie ju� nigdy miejscem konfrontacji zbrojnej i walki jak w dziejach dotychczasowych, tylko stanie si� pomostem porozumienia, wsp�pracy i wzajemnego zaufania pomi�dzy narodem niemieckim i polskim.

W zjednoczonej Europie, do kt�rej Polska wkr�tce przyst�pi, istniej�ce granice nie b�d� przeszkod� we wzajemnych stosunkach tylko stan� si� czynnikiem ��cz�cym oba narody w imi� jedno�ci, sprawiedliwo�ci i trwa�ego pokoju. Granice b�d� ��czy�y a nie dzieli�y.

Osobi�cie w tym zakresie czyni� r�wnie� wiele stara� i jestem zadowolony z ka�dej inicjatywy z obu stron zmierzaj�cej do urzeczywistnienia wsp�lnych zamierze�.

Spos�b Pana zapatrywania w pracach i orientacjach nad Ziemi� G�rno�l�sk� a przez to i Ziemi� Pszczy�sk� i Pa�stwowego Muzeum Pszczy�skiego przyczynia si� i stanowi pozytywn� kontynuacj� Domu Ksi���cego w zakresie zrozumienia mi�dzy narodami jak i ich pojednania.

Pa�ska ksi��ka stanowi powa�ny wk�ad w tym wiekopomnym dziele. Prosz� o dalsze wiadomo�ci zwi�zane z rozpowszechnieniem tej ksi��ki oraz jakie skutki odnosz� pa�skie wysi�ki w tym zakresie zar�wno w Polsce jak i w Niemczech.

z serdecznymi pozdrowieniami

Bolko hrabia von Hochberg, Ksi��� Pszczy�ski


List Prof. Dr Jerzego Pietruchy,

by�ego prezesa �l�skiej Akademii Europejskiej w Katowicach, do autora ksi��ki

Szanowny Panie Sczepanek!

Z du�ym zainteresowaniem i rado�ci� przyj��em do wiadomo�ci manuskrypt tre�ci pa�skiej ksi��ki pt. "Oberschlesien - anders". Po��czenie barwnych akwareli Alfonsa Wieczorka ukazuj�cych krajobrazy G�rnego �l�ska w ramach czterech p�r roku oraz fragment�w wierszy licznych poet�w z J�zefem von Eichendorffem na czele stanowi ciekaw� konstrukcj� wzruszaj�c� ka�dego, kt�ry kocha sw� rodzinn� ziemi� na �l�sku.

Jestem przekonany, �e ksi��ka wkr�tce uka�e si� i stanowi� b�dzie czynnik ��cz�cy wszystkich �l�zak�w mieszkaj�cych zar�wno w Niemczech jak i w Polsce.

Pana dzie�o zas�uguje na uwag� r�wnie� dlatego, �e okre�la perspektywy i zadania narodu polskiego i niemieckiego w zakresie wzajemnego porozumienia w ramach przysz�ej, bezpiecznej i zjednoczonej Europy.

Zapewniam Pana, �e ksi��ka "G�rny �l�sk w barwach czasu" cieszy si� du�ym poparciem zar�wno instytucji, kt�r� reprezentuj�, jak i moim w�asnym.

Katowice 5 marca 1995r

Z powa�aniem 

Prof. Dr Jerzy Pietrucha


"G�rny �l�sk w barwach czasu" czyli G�rny �l�sk - inaczej

Ksi��ka ta pozwoli czytelnikowi odkry� t� pi�kn� krain� na nowo. W barwach akwarelisty Alfonsa Wieczorka odzwierciedlaj� si� cztery pory roku - biel z odcieniem niebieskim przechodzi z zimy do wiosny, poprzez jasn� ziele� z wiosny do o�ywienia lata. Z�ocisto ziemskie tony zwiastuj� jesie�. Na tym tle, br�zowe barwy drewnianych ko�ci�k�w czy starych chatach ukrytych w pi�knym g�rno�l�skim krajobrazie odbieramy z przyjemno�ci� w barwach i zwierciadle czasu na �l�sku. Nagle odkrywamy rozleg�o�ci tej krainy z jej pi�knym g�rskim krajobrazem. Do tego nastroju do��czaj� si� wkomponowane zameczki czy charakterystyczne budowle �l�skich miast.

W 120 akwarelach w akompaniamencie ponad 300 lirycznych tekst�w czy to Eichendorffa, Damrotha, Hayduka, Hauptmanna, Scholtisa, Szramka, Wernera czy innych, niezwyk�e uzupe�nienia w s�owie i obrazie pozwalaj� mieszaj�c� si� jak w kalejdoskopie histori� z jej spo�eczn�, gospodarcz� i j�zykow� r�norodno�ci� a co za tym idzie - czytelnika do g��bi zaciekawi�. Jest to ksi��ka przedstawiaj�ca oczyma G�rno�l�zak�w po�udniowo wschodnie problemy tej krainy.

Proponuje si� przy tym d��enia do integracji w zjednoczonej Europie, gdzie baz� wyj�ciow� jest obecnie istniej�cy stan G�rnego �l�ska.

Do�wiadczenia zebrane w latach poprzednich jak i obecna zaz�biaj�ca si� wsp�praca starych i nowych �l�zak�w stanowi� winna pokojow� misj� w nast�pnych latach w wolnej i wsp�lnej Europie. Tu le�y ci�ar gatunkowy tej ksi��ki. Dlatego te�, poleca si� j� wszystkim, kt�rzy �l�sk mi�uj�, jak r�wnie� tym, kt�rzy chcieliby t� krain� pozna�, czy te� winni j� pozna�.

Oczyma malarza Alfonsa Wieczorka, ucznia prof. Paw�a Stellera, ukazuj� pi�kno okolic g�rno�l�skich. Do obraz�w tych dostosowa�em ponad 300 lirycznych fragment�w.

Do tego g�rno�l�skie kalejdoskopowo zmieniaj�ce si� problemy jako przygranicznej zmieniaj�cej si� krainy w czasie i mentalno�ci jej mieszka�c�w z uwzgl�dnieniem naszych artyst�w jak i naszych inspiracji. Jako G�rno�l�zak urodzony w 1943 roku zosta�em wychowany jak tysi�ce innych moich krajan�w. Moim wcze�nie rozbudzonym zainteresowaniom moj� ziemi� rodzinn�, studium na Uniwersytecie �l�skim w Katowicach oraz moim g��boko zaanga�owanym analityczno-pedagogicznym d��eniom zawdzi�czam moje mo�liwo�ci rozpoznania i scharakteryzowania r�norodno�ci historycznej i z tym zwi�zanych problem�w tego regionu. Ta ksi��ka jest przeznaczona dla wszystkich generacji G�rno�l�zak�w, jak i przybyszy do ich ma�ych ojczyzn.

Z powa�aniem dla czytelnik�w - autor,

Peter Karl Sczepanek

Peter Karl Sczepanek 
Holzweg 40
40789 Monheim am Rhein

 

Monheim/Rh, den 15.4.2002

Silesia-Info:
www.Slonsk.de
www.Slonsk.com
www.EchoSlonska.com
www.SilesiaSuperior.com

Tel/Fax 02173-66742
sczepanek@gmx.de
www.Silesiana.gmxhome.de

Rheinische Post:
www.rp-online.de
search: Sczepanek


 

O ksi��ce:

G�rny �l�sk w barwach czasu

Malarz Alfons Wieczorek
(1916 - 1997)

ALFONS WIECZOREK - Maler der Plesser Heimat



« zur�ck zur Rubrik Publikacje

[ AKTUELL ]  [ POLITIK ]  [ HISTORIA ]  [ Z ARCHIWUM ]  [ KULTUR ]  [ PUBLIKACJE ]  [ MINIATURY ]  [ VITA ]
[ REAKCJE ]  [ DEBATA ]  [ INFORMACJE ]  [ INDEX ]  [ FORMAT-A4 ]  [ ARCHIV-2002 ]  [ SUCHEN ] 

Addmotor electric bike shop

Beauties' Secret cosmetic and skincare

DecorCollection European design furniture| sofa hk| sofas| beds| coffee tables| dining tables| dining chairs| sideboards| furniture hk| Cattelan Italia| Koinor

Wycombe Abbey| private school hong kong| English primary school Hong Kong| primary education| top schools in Hong Kong| best international schools hong kong| best primary schools in hong kong| school day| boarding school Hong Kong| Wycombe Abbey School