Click here to send us your inquires or call (852) 36130518

[ECHO �LONSKA]  [FORUM]  [SERVIS]  [�LONSK]  [RUCH AUTONOMII �L�SKA]

« IMPRESSUM

KONTAKT

post@EchoSlonska.com

7_07/2002

ECHO �LONSKA

« nazot do rubriki Debata


POLEMIKA

Chcia�bym nawi�za� do artyku�u przes�anego przez Bronislawa W�trob� w zwi�zku z problemem zacie�niania wsp�pracy pomi�dzy RAS a ZG. Jak sam autor zauwa�a RAS i ZG nie s� typowymi partiami mimo ze zajmuj� si� polityka, musze przyzna� ze zgadzam si� z ta wypowiedzi� z autorem. RAS nie jest partia w sensie klasycznego podzia�u na prawica lewica, partie b�d�ce elementem tego podzia�u sednem ich dzia�alno�ci jest „mie�” oboj�tnie jak owo mie� zrozumiemy czy jako forma posiadanej w�adzy czy ch�ci zapewnienia dobrych warunk�w �ycia obywateli. RAS wymyka si� podzia�owi na lewice i prawice poniewa� jest tworzony przez ludzi o ro�nym �wiatopogl�dzie problemy, kt�re prezentuje RAS s� o wiele bardziej pierwotne dotycz� s�owa „by�” nie mo�na mie� nie b�d�c a bycie jest niezbywalnym prawem ale jak si� okazuje w praktyce przywilejem jednostki. Troch� zdumiewa mnie to w jaki spos�b autor przechodzi obok tego problemu prze�lizguj�c si� obok niego stwierdzaj�c ze idea Autonomii woj. �l�skiego nie ma przeniesienia na dzisiejszy czas w niby nowej polskiej rzeczywisto�ci. I stawia pod znakiem zapytania sens owej inicjatywy promowanej i akceptowanej przez rzesze urodzonych tu G�rno�l�zak�w i nie tylko ich zreszt�. A tak bardzo t�amszonej przez media, kt�re s� ca�kowicie dyspozycyjne wobec Warszawy. W tym punkcie zreszt� nie uciekniemy od historii, owa tzw. nowa �l�ska rzeczywisto��, komu ja zawdzi�czamy, bo uproszczeniem by�oby cala win� skazywa� na 50-letni ustr�j socjalistyczny, czy cze�� Polak�w przyby�ych tu masowo po 45 roku. Cze�� owej rzeczywisto�ci zawdzi�czamy tzw. „G�rno�l�zakom”, kt�rzy co prawda urodzeni na �l�sku i b�d�cy �l�zakami od pokole�, przekupieni chwilowymi wp�ywami na ro�nych stanowiskach b�d� to za�lepieni przez nienawi�� do naszych niemieckich towarzyszy wyzbyli si� tego, co stanowi�o o idei Slaskosci, tolerancji, otwarto�ci, zrozumienia. Tacy �l�zacy s� o wiele bardziej niebezpieczni ni� gdyby ca�y polski parlament zosta� zdominowany przez Lig� Polskich Rodzin w koalicji z ZCHN, Bo w ten spos�b nie pozwalaj� na kreowanie jednolitej polityki G�rno�l�zak�w wobec poczyna� Warszawy, kt�ra tak dotkliwie odczuwamy, tym samym cale bogactwo tej ziemi jest sp�ycone do, jak by nie ocenia� niedemokratycznych powsta� �l�skich, kt�re odby�y si� wbrew tutejszej ludno�ci wyra�onej w plebiscycie. Zreszt�, je�li by je nawet chcie� w jaki� spos�b szuka� zrozumienia do owych „powsta�” to nawet w�r�d obszar�w gdzie �l�zacy wykazali pewne poparcie do panstwa Polskiego. Po okresie kilku letnich „rz�d�w” polskich te poparcie zmala�o do zera. Z G odpowiada w znacznej mierze za ten stan rzeczy maj�c pewne wp�ywy w mediach na pocz�tku lat 90-tych zmarnowa� te szanse nie t�umacz�c pewnych proces�w, jakie mia�y tu miejsce, zreszt� nawet na pocz�tku lat 90-tych owa organizacja by�a o wiele bardziej wiarygodna do �l�zak�w ni� jest dzisiaj.

Ostatnie pr�by zmierzaj�ce do podwa�enia narodowo�ci �l�skiej czynionej przez lider�w tej partii, lub wyra�ania dezaprobaty do idei Autonomii z w�asnym rz�dem, parlamentem i wojewod� wybieranym w wyborach bezpo�rednich, jako forma najbardziej pe�nego upodmiotowienia �l�zak�w a tak�e Polak�w zamieszkuj�cych G�rny �l�sk, k�adzie si� cieniem na jednostkowe deklaracje pojedynczych cz�onk�w ZG ich ch�ci wsp�pracy. Osobi�cie uwa�am ze bez ustalenia tego czy ZG chce tego samego, co RAS owa wsp�praca mo�e zaistnie�, ale tylko w w�skim obszarze, pyzatym nie musi okaza� si� trwa�a.

My �l�zacy nie powinni�my myli� skutkow i przyczyn na �l�sku nigdy nie b�dzie dobrze, zawsze b�dzie jedyn wielki erzac, dop�ki problemy �l�ska i �l�zak�w b�dziemy sp�yca� do przys�owiowych probelmow materialnych. Dop�ki nie zyskamy pe�nej podmiotowo�ci narodu �l�skiego mog�cej si� wyra�a� w mediach, szko�ach, uczelniach, urz�dach zapewnionej w�a�nie przez autonomie to zawsze b�dziemy si� kr�ci� w kolko, za� sama idea samorz�dno�ci jest niewystarczaj�ca dla mieszka�c�w tych ziem, bior�c pod uwag� historie tych ziem, a tak�e z powodu ambicji tutejszych mieszka�c�w maj�cych do�� bycia zwyk�ymi parobkami na naszej ziemi dyspozycyjnymi wobec zmieniaj�cych si� w�adc�w G�rnego �l�ska. Je�li nie podejmiemy tego wyzwania godz�c si� z pokusom pasywno�ci to w dzisiejszym zmieniaj�cym si� �wiecie bierno�ci� niewiele osi�gniemy, skazuj�c si� na powolna marginalizacje.

Chcia�bym teraz cos zauwa�y� nie ma sportu tak bardzo odzwierciedlaj�cego charakter poszczeg�lnych nacji jak fusbal. Skoro G�rno�l�zak M Klose potrafi strzela� tak pi�knie bramki tzn. ze ma pewien potencja�, potencja� talentu wobec tego mo�emy twierdzi� ze my G�rno�l�zacy posiadamy r�wnie� wystarczaj�cy potencja� by si� usamodzielni�, by nie musie� s�ucha� rad innych

Kiedy� podobna historie przechodzi�a Finlandia b�d�c pod Rosyjskim i Szwedzkim panowaniem jej elity by�y albo zruszczone lub zeszwedczone za� fi�ski by� traktowany jako gwara szwedzka, lub, co gorsza rosyjska, a� pewnego momentu pewien lekarz postanowi� zebra� i skodyfikowa� ta tzw. „gwar�” na podstawie, kt�rej Finowie zachowali swa kultur� wybijaj�c si� na niepodleg�o�� wobec swoich zaborc�w, dzisiaj powinni�my o tym pami�ta�, kiedy korzystamy z produkt�w firmy Nokia, bo gdyby nie ten lekarz to ta firma by nie powsta�a.

My nie mieli�my tyle szcz�cia, mamy natomiast to nieszcz�cie ze jest kto� taki jak Kutz, Simonides, Miodek, lub inni nie mniej istotni a odpowiedzialni za ta nasza �l�sk� rzeczywisto��. Ludzie ci wypaczaj� obraz G�rnego �l�ska i �l�zak�w.

Jednocze�nie chcia�bym powiedzie�, ze nie jestem jeszcze cz�onkiem RAS, cho� jest wielce prawdopodobne ze w jakim� czasie zg�osz� ch�� uczestnictwa w szeregach tej organizacji, obecnie jestem jej wielkim sympatykiem. Pragn� r�wnie� doda�, �e rozumie i podzielam wole wsp�pracy pomi�dzy RAS a ZG. Uwa�am, �e owa wsp�praca mo�e przynie� naszej ojczy�nie G �l�skowi wiele dobrego, pod warunkiem ze owej wsp�pracy b�dzie przy�wieca� jedno�� cel�w.

Telstar


 

Artyku� wspomniany w tekscie:

Nie demonizowac Zwiazku G�rnoslaskiego


« zur�ck zur Rubrik Debata

[ AKTUELL ] [ KULTUR ] [ HISTORIA ] [ PUBLIKACJE ] [ MINIATURY ] [ VITA ] [ REAKCJE ] [ DEBATA ]
[ INFORMACJE ] [ INDEX ] [ FORMAT-A4 ] [ ARCHIV-2002 ] [ SUCHEN ]